
Katarzyna Zillmann miała zaledwie kilka dni na przygotowanie się do udziału w „Azja Express”, kiedy podczas treningu biegowego doszło do poważnego wypadku. Olimpijska wioślarka uszkodziła ścięgna w stopie, a jej kostka błyskawicznie spuchła. Lekarze zalecili jej nawet kilka tygodni ograniczenia ruchu. Mimo to zawodniczka zdecydowała się polecieć do Azji i wystąpić w programie w specjalnej ortezie.
Do wypadku doszło podczas zwykłego biegania. Zillmann nie spodziewała się, że rutynowy trening zakończy się wizytą w szpitalu. W pewnym momencie uderzyła w gałąź, a jej noga gwałtownie wygięła się na bok.
Ból był natychmiastowy i bardzo silny. Sportsmenka potrzebowała pomocy znajomych oraz swojej partnerki, Janji Lesar. Niedługo później jej noga zaczęła mocno puchnąć.
Zillmann pokazała w mediach społecznościowych zdjęcia kontuzjowanej kostki, uprzedzając obserwatorów, że widok może być nieprzyjemny. Jak sama opisywała, do zdarzenia doszło podczas biegu, który wcześniej wielokrotnie wykonywała bez żadnych problemów.
Po wypadku Katarzyna Zillmann została poddana badaniom, między innymi USG. Początkowo pojawiły się podejrzenia złamania, jednak ostatecznie lekarze stwierdzili poważne uszkodzenie ścięgien.
Specjaliści ostrzegli zawodniczkę, że powinna przez około dwa lub trzy tygodnie unikać gwałtownych ruchów i możliwie mocno odciążać nogę.
Zillmann otrzymała specjalną ortezę, która miała stabilizować kontuzjowaną kończynę. To właśnie ona towarzyszyła jej później podczas pobytu w Azji.
Mimo diagnozy olimpijka nie zrezygnowała z programu. Zamiast odwołać wyjazd, spakowała się i poleciała na plan „Azja Express”.
Janja Lesar martwiła się o swoją partnerkę
W podróży Zillmann towarzyszyła Janja Lesar. Para poznała się podczas 17. edycji „Tańca z Gwiazdami” w 2025 roku. Wspólnie dotarły wówczas do czwartego miejsca, zapisując się w historii polskiej wersji programu jako pierwsza kobieca para uczestniczek.
Tym razem sytuacja była znacznie trudniejsza. Lesar miała poważne obawy dotyczące stanu zdrowia swojej partnerki i brała pod uwagę nawet rezygnację z udziału w rywalizacji.
Zillmann musiała bowiem pokonywać trasę z usztywnioną nogą, a dodatkowe obciążenie stanowił ciężki ekwipunek. Każdy kolejny kilometr oznaczał dla niej walkę nie tylko z przeciwnikami, lecz także z bólem.
Zillmann i Lesar dotarły na metę jako ostatnie
Nowa edycja „Azja Express” wystartowała 5 września na antenie TVN. W programie bierze udział osiem duetów, które rywalizują ze sobą w wymagających warunkach.
Dla Katarzyny Zillmann pierwszy etap okazał się wyjątkowo trudny. Kontuzjowana noga znacznie ograniczała jej możliwości, przez co tempo duetu było zdecydowanie wolniejsze od pozostałych uczestników.
Mimo przeciwności Zillmann i Lesar nie poddały się. Obie dotarły do mety pierwszego odcinka, choć zrobiły to jako ostatni duet.
Dla olimpijskiej medalistki sam fakt ukończenia etapu był jednak sporym wyzwaniem. Zaledwie kilka dni wcześniej lekarze zalecali jej odpoczynek, a ona zdecydowała się na udział w jednym z najbardziej wymagających programów podróżniczych w polskiej telewizji.